Otóż na pytanie, czy rozmiar ma znaczenie każdy powinien odpowiedzieć sobie sam. Bo przecież to, że coś jest dobre dla mnie nie znaczy, że będzie takie dla ciebie i na odwrót. Portale internetowe przekrzykują się o najnowszych doniesieniach, badaniach, sondażach w tej kwestii. A więc odłóżmy na bok niejasności i zastanówmy się nad różnicami wielkości, które są istotne, sprawdzone i udowodnione.

Naczynia mogą wytwarzać sugestywne iluzje, przez które błędnie oceniamy ilość żywności i płynów w nich zawartych. Kogo to obchodzi? Odchudzających się, sportowców i barmanów. Np. z niskiej i pękatej szklanki wypijecie o 25-30% więcej napoju niż z wysokiej i smukłej. Wystarczy przypomnieć sobie złudzenie długości linii przedstawiane często w książkach z łamigłówkami. Linie są takiej samej długości, choć wydaje się, że pionowa jest o ~20% dłuższa.

Wykonano eksperyment na doświadczonych barmanach, każdy z ponad pięcioletnim stażem. Mając przed sobą dwa warianty szkła (kieliszek koktajlowy oraz niską, pękatą szklankę- oba naczynia o pojemności 385ml) mieli nalać, prosto z butelki jedną porcję alkoholu- pięćdziesiątkę. Co się okazało? W przypadku wysokich i wąskich kieliszków barmani prawie trafiali z ilością płynów. Inaczej było przy nalewaniu do pękatych szklanek. Chociaż byli wyćwiczeni w odmierzaniu alkoholu, nalewali go średnio 73ml do każdego drinka, a więc o 45% za dużo. Iluzja pion-poziom robi różnicę. Może nie mieć znaczenia kiedy pijesz wodę, ale warto o niej pamiętać, gdy nalewasz napój słodzony, bo może cię to kosztować spożyciem większej ilości kalorii.

Istnieje także pewien rodzaj złudzenia związany z wielkością przedmiotów.

Na rysunku przedstawiono dwie centralnie ułożone kropki, które otoczone są kilkoma kółkami. Ta druga wydaje się być dużo mniejsza niż pierwsza, chociaż obie są takiej samej wielkości. Przedmioty z tła często używane są jako punkt odniesienia w ocenie wielkości czegoś. Wróćmy teraz do kwestii jedzenia. Jeśli nałożysz 20g purée na trzydziestocentymetrowy talerz, porcja wyda ci się mniejsza, niż jeśli nałożyłbyś to samo purée na talerz dwudziestocentymetrowy. A ponieważ raczej staramy się zjadać wszystko, co mamy na talerzu, korzystanie z większych naczyń kończy się tak, że zjadamy więcej.

Z obserwacji i praktyki wiadomo, że chwyt ten sprawdza się w leczeniu anoreksji. Dietetycy z klinik leczenia zaburzeń odżywiania są zgodni, że podanie posiłku na dużym talerzu, zwiększa prawdopodobieństwo zjedzenia większej ilości pokarmu w porównaniu z sytuacją, kiedy to taka sama porcja podana zostałaby na małym talerzu.

Faktem również jest to, że mając wystawione dwie wielkości pucharków na lody, wybierając ten większy nałożymy sobie większą porcję niż w przypadku jedzenia z mniejszego pucharka. Duże naczynia i duże łyżki, to duży problem. Wraz ze zwiększaniem rozmiarów naszych naczyń zwiększają się nakładane porcje. Bierzemy więcej, ponieważ normalnie porcje wydają się nam być malutkie. Z dużej paczki makaronu, weźmiemy więcej myśląc, ‘a bo jeszcze dużo zostało’, to wezmę jeszcze trochę. Z ½ kilogramowej torebki orzeszków będziemy się chętniej częstować niż z małej paczuszki, ponieważ w tej pierwszej przez długi czas będzie ich dużo, a z małej szybko ubywa.

Od czego należy zacząć ?

Modyfikując rozmiary przedmiotów w swojej kuchni i kupowanych opakowań z jedzeniem jesteśmy w stanie zmniejszyć ilość spożycia o 15%, a nawet więcej.

Literatura pomocnicza: „Beztroskie jedzenie”, Brian Wansink.

Advertisements